Pochodzę z Jarnatowa, niewielkiej miejscowości w województwie lubuskim. Już od dzieciństwa kształtowało się we mnie zamiłowanie do podróży: od codziennych dojazdów do szkoły podstawowej w Lubniewicach, poprzez wyjazd do szkoły średniej z internatem w Gorzowie Wielkopolskim, po pobyt we Francji w czasach studenckich i późniejsze migracje wewnętrzne: Kraków, Bieszczady, Warszawa, a dziś Łódź.

Ciekawość oraz chęć poznawania świata i ludzi praktycznie od zawsze nadawały kierunek moim działaniom i życiowym wyborom. Również wybór nauki języka francuskiego w liceum był podyktowany ciekawością, ponieważ wcześniej uczyałm się rosyjskiego i niemieckiego. Francuski był dla mnie zupełnie nowym lądem do odkrycia i własnie dlatego zaczęłam się go uczyć.
Dzięki fantastycznym nauczycielom, którzy potrafili i chcieli wyjść poza standardowe metody kształcenia, nauka języka obcego przerodziła się w przygodę: z naszą licealną francuskojęzyczną trupą teatralną miałam możliwość nie tyko „dotknąć” teatru, ale także po raz pierwszy w życiu mogłam odwiedzić Francję i Kanadę.

Pobyt we Francji latem 1997 r. był właściwie prawdziwym tournée, w czasie którego przemierzyliśmy kraj z północy na południe, grając nasz spektakl – „Teatrzyk Zielona Gęś” wg. Gałczyńskiego – po francusku. Możliwość odwiedzenia dużych miast, jak Lille, Paryż czy Lyon, ale także malutkich wiosek gdzieś w pachnącej lawendą i tymiankiem Prowansji, zobaczenia rzymskich aren w Arles i Nîmes, papieskiego pałacu w Awinionie, czy w końcu egzotycznej przyrody i pięknych plaż Lazurowego Wybrzeża miała zapewne ogromny wpływ na moje późniejsze wybory. Zatem wyjazd do Francji zaraz po maturze był już zupełnie naturalną decyzją, choć nie spodziewałam się, że zostanę tam aż 6 lat!

Podczas mojego pobytu we Francji mieszkałam w podparyskim miasteczku Clamart, gdzie pracowałam jako file au pair, a w wolnym czasie uczyłam się języka i studiowałam socjologię na Sorbonie. Na co dzień miałam bezpośredni kontakt z Francuzami, z ich językiem, kulturą, obyczajowością… Dzięki temu doświadczeniu do dziś czuję niezwykle silną więź z Francją i z wszystkim, co francuskie, a kiedy tylko mam okazję, odwiedzam mieszkających tam przyjaciół i rodzinę lub po prostu spędzam tam wakacje. I zawsze wracam tam jak do siebie, choć od wielu lat znów mieszkam w Polsce.

Po ukończeniu studiów w 2004 r. wróciłam do kraju, a język francuski stał się moim podstawowym i najważniejszym narzędziem pracy. Dodatkowo ukończyłam podyplomowe studia dla tłumaczy tekstów specjalistycznych na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie oraz polsko-francuskie studia w zakresie zarządzania typu MBA na Uniwersytecie Łódzkim i na Uniwersytecie Lyon III. Przez 8 lat pracowałam dla francuskich i kanadyjskich kontrahentów w dużych firmach międzynarodowych, gdzie francuski był podstawowym językiem w komunikacji z klientami. Od wielu lat zajmuję się także tłumaczeniami, przeważnie ekonomicznymi i technicznymi, ale zdarza mi się także tłumaczyć teksty literackie.

Nauka języków obcych jest do dziś moją pasją, oprócz francuskiego znam dobrze angielski, średnio niemiecki, a obecnie uczę się włoskiego. Uwielbiam literaturę i muzykę, nie mogłabym bez nich żyć! Nadal z wielkim zainteresowaniem poznaję nowe miejsca. Od kilku lat jest to Łódź – miasto kontrastów, które wciąż odkrywam i które ciągle mnie zaskakuje (pozytywnie :).
Villango jest dla mnie powrotem do korzeni, do pasji języka francuskiego, i do nauki języków w ogóle, którą pragnę dzielić się z ludźmi. Program wymiany kulturowej i językowej jaki tworzymy w ramach Villango to kwintesencja tego, co uważam za interesujące i warte wysiłku. Spotkanie z drugim człowiekiem i otwarcie się na inne kultury, a z drugiej strony dzielenie się swoimi historiami i własną wrażliwością, to moim zdaniem jedna z najważniejszych, najpiękniejszych i najbardziej wartościowych spraw w życiu.